Zapiski i przemyślenia zwariowanej gospodyni




Kategorie: Wszystkie | Kulinarne | Moje wiersze | O wszystkim
RSS
niedziela, 24 marca 2013
Tort ze świnką Peppa

Świnka Peppa na torcie? Takie zamówienie dostałam od przyszywanej wnusi. Nie znałam tej bajki musiałam poszukać w necie, wygład tortu zasugerował mnie blog Foodmag.

tort dla dzieci

poniedziałek, 11 marca 2013
Tort samolot

Maciuś pierwszy raz robił przyjecie urodzinowe dla kolegów i koleżanek z przedszkola, zabawa była świetna, było bardzo gwarnie i wesoło, a torcik wzbudził podziw wszystkich chłopców.Tylko jak to nasi mali realiści nie mogli doszukać się gdzie siedzi pilot?

tort samolot

niedziela, 03 marca 2013
Tort zamek

I następny roczek minął, mój wnusio skończył 4 latka, jest grzecznym,mądrym i dobrze wychowanym chłopczykiem. A to że taki jest, jest zasługą rodziców, a że jeden rodzic to moje dziecko to mogę pogratulować i sobie. Sobie... bo dobrze wychowałam dziecko, które potrafi dobrze i mądrze wychowywać swoje dziecko. A to jest torcik o jaki prosił mnie Maciuś, bardzo chciał dostać tort zamek rycerski. Pomyślałam i upiekłam mu taki o jakim marzył, z przyjemnością zrobiłam go wiedząc jaką sprawie radość.

TORT ZAMEK

Mina solenizanta bezcenna

sobota, 23 lutego 2013
Tort urodzinowy, jak zrobiłam misia.

Ponieważ  zainteresowanie jak powstał tort jest bardzo duże, postanowiłam opisać poszczególne etapy powstawania .

Biszkopt 8 jajek 2 szklanki cukru 2 szklanki maki pszennej 1/2szklanik mąki ziemniaczanej 2 łyżki octu 4 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia szczypta soli takie placki pieczemy dwa m starcza na duży tort, jeśli chcemy na mniejsza ilość gości zmniejszamy proporcje i pieczemy w mniejszej blaszce. Całe jajka miksujemy dosypując po trochu cukier aż do białości , dodajemy make wymieszana z proszkiem do pieczenia sola, cukrem wanilinowym na koniec dodajemy ocet. Ciasto wylewamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wykładam tylko dno . Po upieczeniu nożem odcinam ciasto od boków blaszki i wykładam . Biszkopt przecinamy na polowe . Jedna cześć układamy na tacce i polewamy ponczem zrobionym z wody cukru , soku cytrynowego i paru kropel aromatu rumowego lub arakowego.Jeśli tort maja jeść tylko dorośli możemy dodać odrobinę alkoholu. Smak ponczu powinien być zdecydowanie słodko kwaśny. Na placek nakładamy masę. W wypadku misia i innych moich tortów jest to masa zrobiona z półkilogramowej paczki truskawek, 250ml śmietanki kremówki i żelatyny. Truskawki rozmrażamy, odlewamy troszkę soku jaki powstaje z rozmrożenia ,do soku wsypujemy trzy łyżeczki żelatyny po nasiąknięciu podgrzewamy nie gotując aż dokładnie sie rozpuści. Rozmrożone truskawki miksujemy i łączymy z rozpuszczoną żelatyną. Śmietankę ubijamy na sztywno z dwoma łyżkami cukru pudru i delikatnie łączymy z truskawkami . Zostawiamy az nam lekko masa ściągnie. Smarujemy biszkopt ( ja żeby ładniej posmarować boki żeby nie przebijał mus truskawkowy na brzegu placka wyciskam rozetki z bitej śmietany , lub kremu w zależności jaki tort robię i dopiero środek wypełniam musem). Po wypełnieniu musem przykrywamy drugim plackiem. Ten placek również skrapiamy ponczem i dokładnie smarujemy kremem lub śmietanka ubijana z cukrem pudrem i smietan-fiksem , według przepisu na smietan-fiksie jedna torebeczka na 200-250 ml śmietanki. na wierzchu placka układamy misia wyciętego z drugiego placka( ja wycięłam z papieru dopasowując do ciasta które miało służyć jako podstawa). ze skrawków jakie powstały uzupełniłam wypukłości u misia tak jak widać na zdjęciu. Placek na misia piekłam jednak z polowy porcji ?

 

Uszy,oczy, kokardkę, łapki i napis zrobiłam ze may cukrowej .Najwygodniej kupić gotowa , ale jeśli ktoś chce można zrobić samemu. Całego Misia pokrywamy rozetkami z kremu czekoladowego ( krem z gotowych kremów ) układamy oczka, łapki i inną dekoracje i już nasz torcik jest gotowy. Masa cukrowa Kilka pianek marsmallow rozpuścić w miseczce na parze z paroma kroplami wody , wody powinno być odrobinę żeby nie rozrzedzić rozpuszczających się pianek, jak nasze pianki się rozpuszcza dodajemy cukier puder w ilości w jakiej damy rade wymieszać z rozpuszczonymi piankami. Czekamy aż odrobinę ostygnie a następnie zagniatamy masę ręką jeśli za mocno się klei dodajemy cukru, powinna być miękka ale nie klejąca. Prze folie spożywcza rozwałkujemy i wycinamy potrzebne kształty,. Ja pianki rozpuszczam w malej ilości barwiąc na potrzebne mi kolory już w trakcie rozpuszczania.

tort mis czekoladowy

poniedziałek, 14 maja 2012
Tort piesek

Zawirowania jakie nastąpiły w moim życiu ,w mojej rodzinie spowodowały że ani nie miałam czasu ani ochoty żeby dzielić sie swoimi problemami z innymi. Moze pomalutku zacznę od nowa.Oczywiście myślę o  pisaniu... żeby nie było niedomówień :)
Ostatnio miałam trochę zamówień na torty  jeden z nich to torcik dla mojej wnusi na drugie urodziny i. Prawda ze ładny?

 tort piesek

czwartek, 08 grudnia 2011
Paszteciki drożdzowe

Święta już tuż, tuz, czas zacząć  przygotowania. Pewne potrawy można zrobić wcześniej. Do takich należą paszteciki drożdżowe. Upieczone wcześniej zamrażamy. Rozmrozić możemy tuż przed podaniem, w piekarniku lub mikrofalówce.

składniki ciasta

  • 2 szklanki maki
  • 12,5 dag masła roślinnego lub margaryny
  • ½ szklanki śmietany
  • 2 dag drożdży
  • pół łyżeczki soli i szczypta gałki muszkatowej

do posypania kminek lub inne ziółka, ja posypuje ziołami prowansalskimi

 Farsz - może być mięso gotowane, zmielone, wymieszane z przesmażoną cebulką , mogą być smażone i posiekane drobniutko pieczarki, do farszu z pieczarek lub innych grzybów i do farszu z kapusty dodajemy jajko.
Ciasto robimy bardzo prosto, każdemu się uda, śmietanę mieszamy z drożdżami i zostawiamy w tym czasie siekamy tłuszcz z mąką, dodajemy do niej śmietanę z drożdżami, nie zapominamy o soli wszystkie składniki mieszamy i  zagniatamy gładkie ciasto. Gdy ciasto jest już wyrobione, nakrywamy je miską i bierzemy się za przygotowywanie farszu, mięso mielimy z przesmażoną cebulką, jeśli chcemy zrobić paszteciki grzybowe to gotujemy wcześniej grzyby i tez mielimy lub drobniutko siekamy, tak samo przygotowujemy kapustę, mieszamy z jajkiem. Farsz musi być dosyć gesty. Gotowy farsz nakładamy na pasy z ciasta( robimy ruloniki i rozwałkowujemy na paski ) i zwijamy jak roladę smarujemy roztrzepanym żółtkiem i posypujemy ulubionymi ziołami. kroimy na poprzeczne paseczki i pieczemy około 15 minut w temperaturze 250 stopni.

paszteciki

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6