Zapiski i przemyślenia zwariowanej gospodyni




Kategorie: Wszystkie | Kulinarne | Moje wiersze | O wszystkim
RSS
wtorek, 25 października 2011
Nie lubię zmian...

Czy lubimy zmiany? Oczywiście zależy, jakie. Zmienić siebie, kolor włosów, figurę cały ten nasz wystrój zewnętrzny - z eleganckiej garsoneczki wskoczyć w wytarte jeansy i trampki i na rower? Proszę bardzo, czemu nie, to nawet lubię. Ale zmienić poglądy, partnera życiowego, opinie o najukochańszej przyjaciółce czy starego psa w laty... Bo tak ktoś chce? Nic z tego takie zmiany ida mi jak po grudzie, dlatego nie mogę wyraźnie powiedzieć, że lubię jak coś się zmienia, tymczasem wszystko sie zmienia i wcale nie pyta mnie o zgodę... Dlatego lubię położyć się, zamknąć oczy i odpłynąć gdzieś daleko w świat który istnieje tylko w moich marzeniach. Tam nikt i nic nie zmieni jeśli ja tego nie chcę.

sobota, 22 października 2011
Pora wrócić

Dawno nie zaglądałam tu, czy ktoś na mnie czeka?

A czeka nie czeka wracam.

czwartek, 09 czerwca 2011
Dzień Przyjaciela

Wszystkim moim najlepszym, najukochańszym przyjaciołom składam najserdeczniejsze życzenia  najlepszych i najkochańszych przyjaciół.

 

czwartek, 26 maja 2011
Tort miś - i stokrotki

Zobaczcie jak szybko lecie czas, tak niedawno pisałam mam nowego wnusia, później moj tygrysek już miał roczek a nie dawno  skończył 2 latka. Zaraz po mim roczek skończyła wnusia.  Mam taką śliczną parkę do kochania.No nie parkę, przeciez mam troje wnuków, ale maluchow sztuk dwa. Stokrotka i tygrysek, ten to juz mądry bardzo grzeczny chłopczyk. Chodzi do żłobka, uczy sie coraz nowych rzeczy w zaskakującym dla mnie tempie. Oczywiście jak juz weszło w rytuał babcia piekła torciki dla tygryska samochód, tym juz sie chwaliłam dla malutkiej stokrotki upieklam misia,na wzór jej ulubionego. Moge sie nim pochwalić, bo sama byłam bardzo zadowolona, smakował tez wyśmienicie.


poniedziałek, 09 maja 2011
Juz ma trzy lata.

Dzisiaj mijają trzy lata od czasu założenia błoga. Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają bez względu czy pisze czy milczeniem demonstruję swoje nastroje. Błoga założyłam po namowie przyjaciółki i bardzo jej za to dziękuje, bo tylko jej zawdzięczam że mogłam przeżyć przygodę z Netem. To ona mnie nauczyła tego wszystkiego, co dzisiaj umiem. I choć mi się na wiele to nie zda, to jednak satysfakcja zostaje.
Więc mam satysfakcję napisać… - dzisiaj mijają trzy lata odkąd z wami jestem…..

różeDziękuję Ci Danusiu …..

piątek, 29 kwietnia 2011
Pocieszenie

Pocieszenie

Mała dziewczynka wróciła do domu od sąsiadki, której ośmioletnia córeczka niedawno tragicznie zmarła.
- Po co tam chodziłaś? - spytał ojciec.
- Żeby pocieszyć tę biedna panią.
- Jesteś przecież taka malutka, w jaki sposób mogłaś ją pocieszyć?
- Usiadłam jej na kolanach i płakałam razem z nią.
Jeśli obok Ciebie jest ktoś cierpiący, płacz razem z nim.
Jeżeli jest ktoś szczęśliwy, śmiej się wraz z nim.
Miłość patrzy i widzi, nasłuchuje i słyszy.

Kochać to uczestniczyć - całkowicie
- całym swym jestestwem.
Kto kocha, ten odkrywa w sobie nieskończone
pokłady pocieszenia i chęci współuczestniczenia
w dobrych i złych przeżyciach.

Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem:
możemy latać tylko wtedy, gdy obejmiemy drugiego człowieka.

aniol