Zapiski i przemyślenia zwariowanej gospodyni




Kategorie: Wszystkie | Kulinarne | Moje wiersze | O wszystkim
RSS
czwartek, 22 grudnia 2011
Życzenia

Witam przed świątecznie, wprawdzie do świąt jeszcze trochę czasu zostało, ale trzeba się streszczać, czy wam tez się wydaje ze doba się skurczyła, ze kiedyś mimo tych kilometrowych kolejek i pustych półek było więcej czasu? Kiedyś święta zaczynały się 24 grudnia i zawsze dawałam rade wszystko przygotować. Teraz mikołaje przez małe m kręcą się już od listopada i z całym szacunkiem dla Świętego Mikołaja strasznie mnie to wkurza, bo ciągle mam wrażenie ze nie zdążę z przygotowaniami do świąt. A dodatkowo przypominają mi o prezentach.  I tu niestety tkwi problem, bo choćbym nie wiem jak sobie obiecywała ze zrobię zakupy prezentowe wcześniej, nie udaje mi się to. Zostawiam to na ostatnia chwile a wtedy przelatując w galopie centrum handlowe kupuje, co mi wpadnie w oczy nie zawsze trafiając w gust obdarowanych. A mikołaj jednak, co, jak co ale powinien wiedzieć, co każdy chce od niego dostać. Bo niema nic wspanialszego jak świadomość ze Mikołaj przyniósł prezent, który się spodobał.

A czy wiecie, co potrzeba żeby święta były udane?  Najzwyczajniej trzeba Tych świąt. Takich zwykłych z choinką zapachami pierniczków i z rodziną. I nie ważne czy zdążymy zrobic wszystko co zaplanowalismy , ważne ze razem.

życzenia

Cudownych, pełnych rodzinnego ciepła świąt Bożego Narodzenia wymarzonych prezentów, magicznej atmosfery przy świątecznym, stole i dużo, dużo radosnych chwil wszystkim odwiedzającym mój blog życzę.



czwartek, 08 grudnia 2011
Paszteciki drożdzowe

Święta już tuż, tuz, czas zacząć  przygotowania. Pewne potrawy można zrobić wcześniej. Do takich należą paszteciki drożdżowe. Upieczone wcześniej zamrażamy. Rozmrozić możemy tuż przed podaniem, w piekarniku lub mikrofalówce.

składniki ciasta

  • 2 szklanki maki
  • 12,5 dag masła roślinnego lub margaryny
  • ½ szklanki śmietany
  • 2 dag drożdży
  • pół łyżeczki soli i szczypta gałki muszkatowej

do posypania kminek lub inne ziółka, ja posypuje ziołami prowansalskimi

 Farsz - może być mięso gotowane, zmielone, wymieszane z przesmażoną cebulką , mogą być smażone i posiekane drobniutko pieczarki, do farszu z pieczarek lub innych grzybów i do farszu z kapusty dodajemy jajko.
Ciasto robimy bardzo prosto, każdemu się uda, śmietanę mieszamy z drożdżami i zostawiamy w tym czasie siekamy tłuszcz z mąką, dodajemy do niej śmietanę z drożdżami, nie zapominamy o soli wszystkie składniki mieszamy i  zagniatamy gładkie ciasto. Gdy ciasto jest już wyrobione, nakrywamy je miską i bierzemy się za przygotowywanie farszu, mięso mielimy z przesmażoną cebulką, jeśli chcemy zrobić paszteciki grzybowe to gotujemy wcześniej grzyby i tez mielimy lub drobniutko siekamy, tak samo przygotowujemy kapustę, mieszamy z jajkiem. Farsz musi być dosyć gesty. Gotowy farsz nakładamy na pasy z ciasta( robimy ruloniki i rozwałkowujemy na paski ) i zwijamy jak roladę smarujemy roztrzepanym żółtkiem i posypujemy ulubionymi ziołami. kroimy na poprzeczne paseczki i pieczemy około 15 minut w temperaturze 250 stopni.

paszteciki

czwartek, 01 grudnia 2011
Wartość czy ważność?

Czasami zdarza się, że poczucie własnej wartości mylone jest z poczuciem własnej ważności. A przecież jest różnica, pierwsze jest zaufaniem do siebie, pełną aprobatą swojej osoby i realizowaniem tego, co dla nas wartościowe drugie zaś uzależnieniem od opinii innych osób. Z obserwacji osób, z którymi mam przyjemność często teraz się spotykać, zauważyłam właśnie taki „przerost formy nad treścią”. Jak chorągiewki na wietrze zmieniają zdanie żeby zadowolić innych, nawet kosztem swojej wartości. Bardzo  mnie to denerwuje.

czwartek, 24 listopada 2011
Nie wszystko jest złotem

Coraz częściej i coraz więcej korzystamy z Internetu.  Jest to sposób na szybkie zakupy, jest to źródło wszelakiej informacji prawdziwej i trochę mniej. Jest to również miejsce gdzie piszemy na różnych forach, poznajemy nowych ludzi… Obawiamy się wirusów, instalujemy różne programy anty- wirusowe, żeby się przed nimi zabezpieczyć a równocześnie jesteśmy tacy nieostrożni przy zawiązywaniu nowych kontaktów z innymi użytkownikami. Nie zdajemy sobie sprawy, że źródłem niebezpieczeństwa nie muszą być wirusy, ale mogą być internetowe znajomości. Beztroska, z jaką wklejamy zdjęcia swoje, swoich bliskich, ujęć różnego rodzaju z mieszkań, domów, samochodów z numerami rejestracyjnymi i innych detali z naszego życia jest zastanawiająca.  Przecież nie wiemy, z kim rozmawiamy w necie, przecież nawet nasz szkolny kolega mógł wyrosnąć na kryminalistę.. Jak często na różnego rodzaju forach można przeczytać teksty gdzie podane sa adresy, numery telefonów i inne bardzo dokładne dane? Sama kilka razy kasowałam takie wpisy moderując forum, na którym pisałam. Lubimy sie chwalić, wiec chwalimy nowymi samochodami wynikami w nauce dzieci podając dane szkoły i inne namiary.  Jak często sprowokowani czyimiś wynurzeniami osobistymi czujemy sie w obowiązku również o sobie opowiedzieć? A jaka mamy pewność ze osoba po drugiej stronie monitora pisała prawdę.  Dobrze jest takie internetowe znajomości przenieść do reala . Mamy wtedy inny obraz poznanych osób, choć nie da sie nikogo poznać po jednym spotkaniu, możemy skonfrontować nasze wyobrażenie z rzeczywistością. Ale i tu często nasze wyobrażenie nie pokrywa sie z tym jak dana osoba zaprezentowała nam się w necie. Bądźmy, zatem ostrożni nie każda sympatyczna z pozoru osoba jest tą, z którą warto sie zaprzyjaźnić..
Tak jak nie wszystko, co się świeci jest złotem.

 

 



sobota, 05 listopada 2011
Piękne słowa

„ Jest jedna zasada, która powinna obowiązywać wszystkich, niezależnie od tego czy ktoś ma 15 czy 50 czy 100 lat. Żyć tak, żeby nie krzywdzić innych..”

Słowa piękne, tylko dlaczego nie wszyscy się do  tych mądrych słów  stosują.



piątek, 28 października 2011
Listopad

Miesiąc listopad to taki poważny miesiąc. Jak zawsze rozpoczniemy go zapaleniem światełek na grobach tych, którzy odeszli.  Zaduszki Święto nastrojowe, refleksyjne, poważne jak sam listopad. Choć miesiąc ten kojarzy mi się z czymś jeszcze i to całkiem przyjemnym. Po pierwsze z urodzinami bardzo bliskiego mi skorpiona czyi mojej córki, po drugie z całkiem radosnym zjazdem rodzinnym. Tylko raz w roku na 1 listopada widuje niektóre „odłamy” swojej rodziny. I bardzo to lubię i z góry się na to cieszę. Zobaczę jak dzieci urosły, kto jak sie przez ten rok zmienił. Powspominamy, przypomnimy sobie zabawne i miłe chwile z naszymi bliskimi, którzy odeszli. Jeszcze tak „niedawno” ja sama w śród młodzieży teraz funkcjonuje, jako ciocia Danusia. Pocieszam się tylko tym, że zanim zostanę starą ciotką Danutą, ta moja młodzież tez sie lekko postarzeje. 1 Listopad wspaniały dzień żeby poddać się refleksji nad własna rodziną. I nawet, jeśli takie zjazdy rodzinne traktujemy jak pokute, może warto to zmienić, życie tak szybko się toczy.

 

Chryzantema

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58