Zapiski i przemyślenia zwariowanej gospodyni




Kategorie: Wszystkie | Kulinarne | Moje wiersze | O wszystkim
RSS
wtorek, 24 lutego 2009
Damskie śrubokręty
Lubię sobie poszperać w sieci, chodząc po różnych stronach natrafiam na różne fajne rzeczy, dzisiaj znalazłam takie śmieszne narzędzia, śrubokręty dla kobiet. Śliczne, chociaż nie wiem czy wygodne w użyciu, sama lubię trochę po majsterkować i byłoby fajnie mieć takie śmieszne śrubokręty Tylko czy te futrzane frędzelki nie będą się wkręcały w śrubki? Ale czy tak, czy siak są one są urocze? Nic tylko je używać, tylko co tu rozkręcić? Często wszystkie te nowoczesne urządzenia tak są skonstruowane, że nie wiadomo jak je rozkręcić, bo śrubek nie widać, ostatnio właśnie się namęczyłam nad rozkręceniem tostera, trach ciach i przestał działać, wajcha którą się opuszcza po włożeniu tostów nie zatrzymywała sie w tym miejscu co powinna. Pomyślałam no przecież to proste,widocznie coś tam spadło jak czyściłam toster. Śrubki były sprytnie ukryte pod nóżkami, odkręciłam trzy a czwartej nie daje rady, jest to taka śruba, której zwykły śrubokręt nie odkręci musi być taki z rozcięciem, no i kicha mimo szczerych chęci naprawienia nie zreperowałam tostera. Nie mam takiego śrubokręcika,nic innego mi nie zostalo tylko kupić nowy.I to raczej szybko, bo po tych świeżych bułeczkach, po tym wiejskim chlebku,jakoś mnie "rozsadza," ubrania dziwnie ciasne sie zrobiły. Po tostach nie miałam takich problemówm, mąż mówi że może, powinnam sie zważyć,(taka delikatna aluzja czy co?) a waga stoi teraz w sypialni. On chyba nie zdaje sobie sprawy, że kombinacja dużego lustra jakie jest w sypialni i wagi to jest zwykły sadyzm.Nie rozumiem po co on ją tam postawił?Tak musze zaczac jeś tosty i tylko szkoda mi tego tostera, bo był w komplecie z ekspresem i czajnikiem taki zestaw śniadaniowy? A oddawać do naprawy też pewnie się nie opłaci.
śrubokręty
poniedziałek, 23 lutego 2009
Jeszcze nie rodzimy
Spieszę uspokoić wszystkich, moja Ciężaróweczka jeszcze jeździ i to całkiem sprawnie. Byliśmy wczoraj w szpitalu na badanu, na razie ma spać spokojnie- to jeszcze nie czas? Ciekawe, jaki dla lekarzy jest ten odpowiedni? A swoją drogą jak można spać spokojnie jak człowiek słyszy takie słowa „ i dobrze, że jeszcze nie trzeba rodzić, bo dzisiaj w żadnym szpitalu nie ma miejsc „ a jutro, a pojutrze? Czy wyrzucą trochę rodzących, czy otworzą któryś z zamkniętych szpitali? Dawniej w dzieciach szło się na ilość, choćby Sienkiewiczowska Helena z Ogniem i mieczem. Aby urodzić wykukanych jej przez kukułkę dwunastu synów, musiała w ciąży być nieprzerwanie 9 lat, do tego trzeba dodać jeszcze przeszkodę, że mąż ciągle na wojnie. I szczęście ,że nie żyje w czasach teraźniejszych bo z miejscem w szpitalu miałaby olbrzymie kłopoty, chyba że wprowadzony zostałby stały abonament. Dzisiaj taka ilość dzieci wydaje się prawie barbarzyństwem, ale skądś to powiedzenie, „co rok to prorok" przecież się wzięło? Teraz kobiety idą na jakość, i jakoś jest dzieci rodzą się coraz śliczniejsze. Ale z tą końcóweczką są problemy, bo jak rodzić pięknie i z godnością, wspaniałe dzieci jak nie ma gdzie? Wszystko na świecie robi się coraz szybciej tylko dzieci coraz wolniej. Matki nie rodzą już raz w roku, tylko często raz w wieku. I trzeba dodać coraz późniejszym i co z tego ze podchodzą do macierzyństwa świadomie, jeśli słyszą w szpitalu trzeba jeździć i szukać miejsca, gdzieś panią przyjmą. Moja ciężaróweczka ze szpitala wyszła i odetchnęła - dobrze, że to jeszcze nie czas, „ ale czy długo będzie w stanie tłumaczyć bąbelkowi, żeby się jeszcze nie spieszył, bo sala zajęta? I jak ma się do tego polityka prorodzinna?
 
paseczek 1
sobota, 21 lutego 2009
Namąciła jak Troll
Dzisiejszy dzień zaczął się tak jak każdy inny, kawa, włączony komputer. Sprawdziłam pocztę, zresztą całkiem niepotrzebnie, żadnych nowych wiadomości nie ma, przecież nie dawałam swojego maila nikomu. Czy ten dzień tez będzie takim przygnębiającym dniem jak te ostatnie dni? Przydałaby się odrobina twardego realizmu, trzeba pomyśleć o całym zajściu na forum, całej tej niepotrzebnej przepychance i głupiej pyskówce jako o rzeczy nieuniknionej. Atmosfera była gęsta od dłuższego czasu i wcześniej czy później ,by się stało co się stało.Albo forum zginęłoby samo, bo jak ilość czytających przekracza dużo liczbę piszących, to wiadomo w krótkim czasie zostaje biały ekran nie ma co czytać. I dziwię się, że ludzie którzy wydawałoby się są inteligentni nie rozumieją takiej prostej rzeczy.

Według Wikipedii, kłótnia internetowa to seria wiadomości celowo wrogich lub obraźliwych wysyłanych do grup dyskusyjnych. Jest to jedno z największych pogwałceń netykiety. Najczęściej "wojna" zaczyna się od drobnej różnicy poglądów dwóch użytkowników, z których żaden nie zamierza odstąpić od swojego zdania. Wyraźna jest eskalacja agresji - zaczyna się od drobnych uszczypliwości, a kończy na poważnych obelgach i zniewagach. Dla wielu ludzi Internet bywa też miejscem odreagowania skrywanych frustracji.

Nie mam osobiście nic przeciwko dyskusjom, w których nikt nie chce ustąpić swojego zdania. Wiem że, ludzie często oczekują od siebie nawzajem, żeby budowane przez lata poglądy zmienić w ciągu jednej rozmowy. A tego tak się nie da, żeby zmienić swoje zdanie trzeba rozsądnych argumentów. Odbijają więc taką słowną piłeczkę, często w mało cywilizowany sposób. Używając słów których jeden facet pod budką z piwem by się nie powstydził. A już najgorsze jak wpadnie taki troll namąci, namąci i zadowolony z tego co zrobił ucieknie. Albo doprowadzi do takiej ostrej wymiany zdań, że nie ma już od nich odwrotu. I tylko szkoda tych co udziału w tej dyskusji nie brały, zostały ukarane ? Nie to nie tak, inaczej zrobić nie można było. Tylko definitywny koniec może oczyścić atmosferę.

internetowe kłótnie

Cedrowa torebka

Bez torebki żadna kobieta nie rusza się z domu, jest to podstawowe wyposażenie każdej pani, może nie zupełnie każdej bo są też zwolenniczki plecaków i plecaczków. Mnie zachwyciła swoją oryginalnością ta torebeczka. Wspaniała ręcznie wykonana torebka, o bardzo ciekawym kształcie została zrobiona z drewna. Kolor drewna można sobie wybrać z trzech produkowanych może być np. cedr japoński. Torebka ta może być również wykonana z płótna i skóry ekologicznej dla osób preferujących ekologię. Torebka drewniana przeznaczona jest raczej dla kobiet, które szukają niecodziennych kształtów i materiałów. I chociaż wygląda na malutką, spokojnie pomieści wszystkie potrzebne nam drobiazgi.A jak już nam sie znudzi to możemy użyć jej jako podpałka w kominku. Ale czy torebka moze sie znudzić? Zwłaszcza za taką cenę?

 

cedrowa torebka
  Torebkę znalazałm na zakupy.ibex.pl/

czwartek, 19 lutego 2009
Wiem że już późno
Wiem że już późno i każdy jest już po zjedzeniu paczka, a pewnie i nie jednego, ale zapraszam, może ktoś jeszcze do mnie wpadnie na świeżo upieczone pączki i faworki. Przez to zamieszanie na forum zupełnie zapomniałam o swoich wypiekach. Żeby nie było że się chwale nie swoimi zasługami to do wiadomości wszystkich, wypieki robiłam ze swoją kochaną ciężaróweczką. Na jutro ma termin porodu a dzisiaj się nad drożdżowym ciastem znęcała.
pączki
faworki

Mam to w nosie
Dzisiaj bardzo długo siedziałam przy komputerze, dużo za dużo. I jestem zła, bo właściwie to moje siedzenie to o dupę potłuc, nic z niego nie wynikło. Są ludzie którzy patrzą jak konie, ograniczone tymi naocznikami, czy jak to się tam nazywa? Ja, moje, u mnie ,to są słowa przez nich najbardziej lubiane. I nie daj Boże inaczej napisać, wyrwane z kontekstu zdania, tłumaczone na swój sposób i punkt widzenia, zupełnie odmienny od pierwowzoru. A tam szkoda gadać, tylko dzień zmarnowałam. A to taki słodki dzień. Teraz to mi się nawet tych pączków nie chcę. Nie chcę niczym administrować, moderować ani tym podobnych rzeczy robić. Ludzie jednak są niewdzięczni, daj im dłoń oberwą i całą rękę. No ale dosyć biadolenia. Chciałam napisać, że po tylu godzinach pracy przy komputerze bolą mnie plecy, kiedyś znalazłam na necie taki fotel i pomyślałam sobie jak by było fajnie taki mieć. I co i nie mogę znaleźć skąd ja wzięłam to zdjęcie? I tylko mam nadzieje, że nie naruszam cudzej własności. Ale spójrzcie jak fajnie byłoby usiąść w takim fotelu i olać to wszystko, co mi tam forum. Nabrać dystansu tak jak pisze Wanilia , dziękuję ci za radę. Właśnie nabieram,  cały kramik zostaje zamknięty. I tak jak w tej bajce ponizej, jak ktoś nie chce to trzeba mu pomóc i  go puścić. Bo nadszedł  właśnie ten odpowiedni czas.
fotel komputerowy
Czas Przeznaczenia

Dawno temu był sobie człowiek, który nie chciał mieć własnego Anioła Stróża i robił wszystko, aby się go pozbyć.
Kąpał się w najgłębszych jeziorach, wystawiał na błyskawice, błądził w najgłębszych lasach.
Zawsze w ostatniej chwili czyjaś dłoń wyławiała go z zimnej wody, wyprowadzała z ciemności, chroniła przed piorunami.
Anioł przychodził do niego w snach błyszczący i pewny siebie.
"Ja jestem, tak jak byłem i będę dopóki świat się nie skończy" - powtarzał.
Pewnego dnia człowiek wszedł na Najwyższą Górę Świata i skoczył. Lecąc w dół pomyślał, że nareszcie pozbędzie się swojego Anioła i już go nikt nie ochroni. Nagle zauważył, że przestał spadać i unosi się w powietrzu.
-Chyba fruwam - powiedział na głos.
-Fruwamy - poprawił Anioł, który trzymał go mocno w objęciach.
-Po co to wszystko? - zapytał wtedy zaciekawiony człowiek.
-Po to, aby ci pokazać, że możesz się mnie pozbyć tylko wtedy, kiedy nadejdzie na to odpowiedni czas - odpowiedział spokojnie Anioł.
-Jaki czas? -zapytał gorączkowo zaniepokojony człowiek.
-Czas przeznaczenia - odpowiedział Anioł i puścił człowieka.
Tekst znaleziony w sieci