Zapiski i przemyślenia zwariowanej gospodyni




Kategorie: Wszystkie | Kulinarne | Moje wiersze | O wszystkim
RSS
czwartek, 19 lutego 2009
Wiem że już późno
Wiem że już późno i każdy jest już po zjedzeniu paczka, a pewnie i nie jednego, ale zapraszam, może ktoś jeszcze do mnie wpadnie na świeżo upieczone pączki i faworki. Przez to zamieszanie na forum zupełnie zapomniałam o swoich wypiekach. Żeby nie było że się chwale nie swoimi zasługami to do wiadomości wszystkich, wypieki robiłam ze swoją kochaną ciężaróweczką. Na jutro ma termin porodu a dzisiaj się nad drożdżowym ciastem znęcała.
pączki
faworki

Mam to w nosie
Dzisiaj bardzo długo siedziałam przy komputerze, dużo za dużo. I jestem zła, bo właściwie to moje siedzenie to o dupę potłuc, nic z niego nie wynikło. Są ludzie którzy patrzą jak konie, ograniczone tymi naocznikami, czy jak to się tam nazywa? Ja, moje, u mnie ,to są słowa przez nich najbardziej lubiane. I nie daj Boże inaczej napisać, wyrwane z kontekstu zdania, tłumaczone na swój sposób i punkt widzenia, zupełnie odmienny od pierwowzoru. A tam szkoda gadać, tylko dzień zmarnowałam. A to taki słodki dzień. Teraz to mi się nawet tych pączków nie chcę. Nie chcę niczym administrować, moderować ani tym podobnych rzeczy robić. Ludzie jednak są niewdzięczni, daj im dłoń oberwą i całą rękę. No ale dosyć biadolenia. Chciałam napisać, że po tylu godzinach pracy przy komputerze bolą mnie plecy, kiedyś znalazłam na necie taki fotel i pomyślałam sobie jak by było fajnie taki mieć. I co i nie mogę znaleźć skąd ja wzięłam to zdjęcie? I tylko mam nadzieje, że nie naruszam cudzej własności. Ale spójrzcie jak fajnie byłoby usiąść w takim fotelu i olać to wszystko, co mi tam forum. Nabrać dystansu tak jak pisze Wanilia , dziękuję ci za radę. Właśnie nabieram,  cały kramik zostaje zamknięty. I tak jak w tej bajce ponizej, jak ktoś nie chce to trzeba mu pomóc i  go puścić. Bo nadszedł  właśnie ten odpowiedni czas.
fotel komputerowy
Czas Przeznaczenia

Dawno temu był sobie człowiek, który nie chciał mieć własnego Anioła Stróża i robił wszystko, aby się go pozbyć.
Kąpał się w najgłębszych jeziorach, wystawiał na błyskawice, błądził w najgłębszych lasach.
Zawsze w ostatniej chwili czyjaś dłoń wyławiała go z zimnej wody, wyprowadzała z ciemności, chroniła przed piorunami.
Anioł przychodził do niego w snach błyszczący i pewny siebie.
"Ja jestem, tak jak byłem i będę dopóki świat się nie skończy" - powtarzał.
Pewnego dnia człowiek wszedł na Najwyższą Górę Świata i skoczył. Lecąc w dół pomyślał, że nareszcie pozbędzie się swojego Anioła i już go nikt nie ochroni. Nagle zauważył, że przestał spadać i unosi się w powietrzu.
-Chyba fruwam - powiedział na głos.
-Fruwamy - poprawił Anioł, który trzymał go mocno w objęciach.
-Po co to wszystko? - zapytał wtedy zaciekawiony człowiek.
-Po to, aby ci pokazać, że możesz się mnie pozbyć tylko wtedy, kiedy nadejdzie na to odpowiedni czas - odpowiedział spokojnie Anioł.
-Jaki czas? -zapytał gorączkowo zaniepokojony człowiek.
-Czas przeznaczenia - odpowiedział Anioł i puścił człowieka.
Tekst znaleziony w sieci


środa, 18 lutego 2009
Wytatuowany Kubuś Puchatek
Nic się nie zmienia na świecie, tylko dlatego że jedna osoba ma zły dzień. Jestem wściekła, że cała planeta nie chce się zatrzymać ze względu na moje problemy. Zresztą czy to są problemy? Teraz tak myślę, że jak zwykle wyolbrzymiłam sprawę. Strasznie mnie wkurzyły pewne osoby na forum , odeszłam od komputera i usiadłam sobie przed telewizorem z pilotem w reku , a co mi tam, tu jestem sama dla siebie tapczanowym komandosem. Wszystkie programy typu talk - show poprawiają mi humor. Nie mogę uwierzyć do czego to ludzie potrafią się przyznać na ogólnokrajowej antenie, ale jak im za to płacą to czemu nie? Jak jest, tak jest, ich sprawa, ale choć humor mi się poprawił? Cały ranek miałam zmarnowany przez beznadziejnego ratownika z basenu, dwumetrowego chłopa z tatuażami zamiast skóry. A zaczęło się od tego, siostra stwierdziła, że pochodziłaby na basen bo obrasta w sadełko a i z kondycją nie najlepiej, ja postanowiłam kuć żelazo póki gorące i wykupić jej karnet, gdzie są prowadzone ćwiczenia w wodzie dla takich pulchniejszych pań .Dodzwonić się tam nie sposób, więc najprościej podjechać no i pojechałyśmy. To, co usłyszałam od tego wspaniałego mężczyzny mało mnie nie powaliło, na pytanie o miejsce usłyszałyśmy " Teraz już wprawdzie nie ma miejsc, ale znajdą się za miesiąc, kiedy zwolnią je ci, co wykupili karnety," tu zadałam pytanie, dlaczego maja zwolnic jak wykupili karnety? „A przestana chodzić, bo zapadną na te różne przeziębienia i grypy. Tak jest, co roku " Okazuje się, więc, że aby jedni mogli poprawić swoje zdrowie, najpierw inni muszą je stracić? I tu się nie zgodziłam nie chcę czyimś kosztem poprawiać swojej kondycji. Wydawałoby się, że zdrowie jest taką wartością, którą powinni wszyscy cenić. No i cenią, cenią, na warszawskich basenach cenią, tylko inaczej. Przecież nic nie przeszkadza przynajmniej teoretycznie, aby wszyscy byli zdrowi... Powód do radości, chyba tak, zapłacone, nie skorzystano, pieniądze przepadają, a inni na to miejsce wejdą? No więc mnie totalnie to wkurzyło, te dobrze wysportowane ciało z malutkim rozumkiem jak u Kubusia Puchatka. A żeby nie było tak, że tylko mnie ratownicy denerwują, to sobie weszłam na forum gdzie często bywam. I ? I właśnie tu się zdenerwiłam po raz drugi, chyba już mi się nie chce ani basenów, ani bywać na forum gdzie tylko głaskać trzeba. Chyba zacznę czytać książki to jest bezpieczniejsze, przynajmniej ciśnienia mi nie podnosi.
Kubus Puchatek
wtorek, 17 lutego 2009
Combrowy Czwartek
Pojutrze Tłusty czwartek, może już dziś warto pomyśleć, czy bedziemy kupować, czy samemu piec pączki.
Tłusty Czwartek (inaczej: Combrowy Czwartek) to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, w którym można obżerać się pączkami. W czasach, kiedy Polska słynęła w świecie ze szlacheckich bib i ustawicznego pijaństwa, podawane w ten dzień przysmaki nie ograniczały się do pączków: były to mięsa, kapusta ze skwarkami, słonina, sadło, racuchy, faworki, bliny, pampuchy (trudne słowa). Obecnie obżarstwo zostało zredukowane do symbolu - pączka - którym można się niewybrednie zapchać. Dla odmiany: zamiast jeść pospiesznie i niechlujnie pod McDonald'sem, można jeść pospiesznie i niechlujnie pod cukiernią, piekarnią lub na ławce w hipermarkecie. Dawniej Tłusty Czwartek był tylko wstępem do hulaszczych praktyk dni następnych. Przejedzenie balowicze, z żołądkami jak balony z ciężką wodą, chcąc nie chcąc uczestniczyli jeszcze przez trzy dni w zabawach ruchowych na świeżym powietrzu, tańczyli, krzyczeli, śmiali się i zwalali pod stoły w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku.
Combrowy Czwartek swoją nazwę wziął prawdopodobnie od nazwiska XVII wiecznego wójta krakowskiego, Combra, surowego wobec miejscowych handlarek i przekupek. Wójt zmarł w ostatni czwartek przed Wielkim postem, a ucieszone handlarki dla uczczenia tych smutnych okoliczności co rok urządzały liczne zabawy na krakowskim rynku; głównie natomiast znęcały się na mężczyznami, zmuszając ich do nieprzystojących ich stanowi zadań. Mężczyzna mógł się wykupić brzęczącą monetą.
W stanach chłopskich zabawa następująca po Tłustym Czwartku cechowała się większym równouprawnieniem. Wszyscy balangowicze biegali po wsiach i miasteczkach, przebierali się za symboliczne zwiastuny różnych miłych wydarzeń (w tym: wiosny), malowali sobie twarze węglem (a także malowali twarze przechodniów), zakładali maski i całowali się wszyscy ze wszystkimi, na wyścigi, aby wyprzedzić zbliżający się post. Jak widać, myli się przysłowie: mądry Polak czasem przed szkodą.
paczki na tłusty czwartek
tekst zaczerpniety z   -  Tłusty czwartek
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
poniedziałek, 16 lutego 2009
Ogrzewana podkładka pod myszkę
Chyba każdy siedzący długo przy komputerze poczuł nie jednokrotnie, że marznie mu ręka trzymająca myszkę. Z problemem tym spotyka się chyba każdy, kto spędza trochę więcej czasu przy komputerze. Szperając w Necie natrafiłam na fajną podkładkę pod mysz komputerową. Podkładka - nakrycie na rękę , wspaniały pomysł, bardzo się ucieszyłam jak tylko ją zobaczyłam .Skonstruowała podkładkę Japońska firma Thanko. Podłączona kablem pod USB w ciągu 10 minut rozgrzewa się do 42°C.Wkładamy do paszczy wieloryba naszą rączke  i już mamy cieplutko. Bardzo fajny gadżet, na pewno nie tylko mnie się spodoba.
 ogrzewana podkładka do myszy
niedziela, 15 lutego 2009
Nasze skarby
Byłam z mężem na zakupach w Makro. Mój ślubny niosąc przez chwilę moją torebkę stwierdził, że chyba baby z dziadem w niej brakuje, bo taka ciężka. To fakt, że moja torebka waży sporawo, chyba nawet? E nie ważne. Nic dziwnego, skoro po pierwsze jest ze skóry, po drugie noszę w niej wszystko, co jest mi niezbędne: klucze, portfel, chusteczki ,zapasowe rajstopy, proszki przeciw bólowe, od ciśnienia, parę plastrów, ( taką malutką apteczkę) dwa długopisy, dodatkowe okulary, oj czego ja w niej nie mam? No bo jak można nie mieć kosmetyków czy pilniczka do paznokci ? Kawałka czekolady i mentosów ? W sumie wszystko to potrzebne, to taki niezbędny zestaw anty-kryzysowy. Bez tego ani rusz. Ale nie o tym właściwie chciałam napisać, bo każdy nosi to co jest mu potrzebne. Tylko właśnie przeczytałam artykuł dotyczący zawartości damskich torebek, i z niego wynika, że im cięższa torba, tym bardziej inteligentna jej właścicielka. Jest bowiem przewidująca, a to świadczy o inteligencji i zdolności logicznego myślenia. No tak, ale żeby ocenić rozmówczynie to co, trzeba jej torbę ważyć? To chyba już lekka przesada.

 Zespół Pod Budą tak śpiewa o damskiej torebce.
W torebce kobiety klucz do domu,tOREBKA Z DVD
tramwajowe są bilety
kłębek planów gotowych do snucia
papierosy albo guma do żucia
portmonetka z maleńkim kasztanem
jakiś kwit zapomniany na amen
dwie pigułki przeciwko migrenie
w buteleczce perfumy "Marzenie"
I to by sie wszyściutko zgadzało, to są nasze skarby wybawiające nas i nie tylko z niejednego kłopotu.

Torebki mogą być jeszcze ciekawiej wyposażone, na przykład w odtwarzacz DVD. Właśnie taka jest torebka BagTV . Jest to damska

torebka, która wyposażona została w...odtwarzacz DVD/ MP3 oraz 7-calowy wyświetlacz. (jeżeli go nie używamy, możemy go zasłonić). Właścicielka torebki... ma również możliwość skorzystania z czytnika kart pamięci formatu SD oraz portu USB. Zasilanie zapewnia akumulator, który powinien pozwolić na 2,5 godziny oglądania filmów, natomiast komfort obsługi poprawia dołączony pilot zdalnego sterowania.