Zapiski i przemyślenia zwariowanej gospodyni




Kategorie: Wszystkie | Kulinarne | Moje wiersze | O wszystkim
RSS
czwartek, 23 kwietnia 2015
Refleksja zakupowa.

Nie każdemu się zdarza, ale bywają takie momenty, że dopada nas zakupowy szał, a przynajmniej marzenia o tym, żeby raz w życiu nie licząc grosza jakoś zaszaleć. Ale ja dzisiaj nie o tym. Osoby mi bliskie korzystają z serwisu fB i czasami opowiadają mi o tym co się tam dzieje lub zdarza. Aktywnym uczestnikiem FB jest moja przyjaciółka i to właśnie od niej wiem o istnieniu różnych stron, grup, forów czy jak to się tam nazywa. Niektóre są ciekawe, inne inspirujące, są też pouczające, ogłupiające i ....mnie zadziwiające. Nie przez to, że posiadają jakąś odlotową czy niezrozumiałą tematykę, czy też mają jakiś negatywny wydźwięk. Nic o takich nie wiem. I tu pojawia się moje ulubione słowo "ale..." Na tymże istnieją grupy zrzeszające młode mamy, które wymieniają się swoimi doświadczeniami, obawami itp. a także takie, na których oferowane są używane rzeczy po dzieciaczkach. Bardzo popieram, bo sprzedaż czy oddanie jakichś zbędnych przedmiotów dla małych maluchów jest korzystne dla wszystkich a przynajmniej dla obu stron transakcji. Ktoś odzyska pare groszy na coś nowego, ktoś zaoszczędzi kupując fajne używki, a cała reszta skorzysta z mniejszej ilości rzeczy wyrzucanych na śmietnik, bo pewnie mimo dobrej jakości rzeczy, taki los ostatecznie by je czekał. Same korzyści. Nie będę poruszała kwestii braku u wielu osób zdolności czytania ze zrozumieniem, bo to dotyczy również wielu innych serwisów np. aukcyjnych, zdarza się. Nie mniej żywotnie zainteresowana tą stroną B. czasami czyta i obie nie możemy wyjść ze zdumienia. Poszukiwane są ubranka niemowlęce ale FIRMOWE i żeby nie miały zniszczonych metek!!! Jeśli ktoś wystawia sprzęt typu wózki, rowerki, bujaki, chodziki i nocniki (też bywają) to nabywcy nie interesują się niczym innym jak marką sprzętu. Nie ważne czy wygodne, nie ważne czy zniszczone czy nowe, ważne... aby były "firmowe", a jeszcze lepiej jakaś limitowana wersja. Może dziecko w rozmiarze 68-92 nie zauważy ogarniającego go lansu i nie wyrośnie na snoba, ale czy naprawdę w tym rozmiarze dziecko potrzebuje wysoko-markowych rzeczy? Na raz, na dwa? Ale niech tam. Jeśli ktoś tak chce i ma na to, to niech kupuje. Boli natomiast to, kiedy czyta się wpis osoby, która w bardzo pogardliwy sposób ocenia jakość niemarkowych ciuszków czy sprzętów, jak z wyższością krytykuje styl innych osób a wszystko to tylko przez pryzmat marki. Nie moja bajka niby, ale widzę w tym związek z moim poprzednim wpisem. Jak my rodzice (oczywiście nie wszyscy) kształtujemy nasze dzieci. Nie wierzę bowiem, że dziecko z czasem nie nauczy się żeby oceniać innych przez pryzmat majątkowy. Im droższe ciuchy tym jesteś lepszy? Lepszy jesteś jak masz lepszy rowerek, rower, skuter, a potem samochód itd.? Jesteś lepszy, gdy możesz wyjechać z rodzicami czy sam, do kurortu a nie na kemping? A może zagraniczne wczasy dwa razy w roku powodują, że ktoś jest dwa razy lepszy od innych? Więc nadszedł czas lansu na dzieci? No...w markowych ciuchach, przebranych za dorosłe, z gumą do żucia w formie papierosa i "szampanem" dla dzieci zamiast mleka, w wypasionym wózku lub na takim rowerku?

niedziela, 21 grudnia 2014
Życzenia Świateczne

Wszystkim zaglądającym na bloga pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia.

sobota, 20 grudnia 2014
Świątecznie

środa, 29 października 2014
Marian czy ty mnie jeszcze kochasz ...?

Honore de Balzac twierdził że wspaniała żona powinna być "w kuchni kucharką, na salonach damą a w łóżku kochanką" Mężczyzna oczekuje partnerki ciepłej, miłej, zadbanej i z poczuciem humoru. Pragnie nie tylko wspaniałej kochanki ale również wiernej towarzyszki życia, która potrafi zrozumieć jego i jego potrzeby.Ceni kobietę która umie wysłuchać, wesprzeć, będzie darzyć go szacunkiem. Powinna być tolerancyjna, czuła i godna zaufania.Od strony seksualnej pożąda partnerki aktywnej, spontanicznej o ujmującej powierzchowności .Sa to cechy wysoko cenione przez mężczyznę. Zdarza się ze po kilku latach trwania związku małżonkowie obojętnieją, przestają o siebie zabiegać, kobieta może temu zaradzić? Powinna wprowadzić zwyczaj czułych pożegnań i powitań, znaleźć czas na chwile pieszczoty które nie muszą wiązać się z seksem ?Zadowolony maż na pewno się odwdzięczy " Ostatnio troszkę więcej poruszam się komunikacją miejską i zauważyłam że dużo kobiet czyta pisma dla kobiet, różnego rodzaju poradniki .Słowa przytoczone na początku są właśnie z jednego z nich. Po przeczytaniu ich naszła mnie taka refleksja dlaczego tylko kobiety maja dbać o atrakcyjność związku w którym z pism dla panów o ile w ogóle takowe czytają, pisze o potrzebach kobiet. I nie myślę o młodych osobach o związkach kilku letnich ale o tych dłuższych gdzie wieje nudą, gdzie kobieta zmęczona nadmiernymi obowiązkami nie ma ani ochoty ani siły walczyć o atrakcyjność związku .Bo nie generalizując ale w większości ani czułe pożegnania ani jeszcze czulsze powitania nie zmusza mężczyzn do odłożenia pilota od telewizora,nie odwróci ich uwagi nawet zmiana fryzury czy stroju. Wiec po cholerę wiedzieć im to wszystko o czym piszą mądre głowy, jak nie ma możliwości zrealizowania tego. I mamy w życiu jak w kabarecie " Marian czy ty mnie jeszcze kochasz ..." A może tylko mnie się tak wydaje ?

piątek, 24 października 2014
Co nie co... w podzięce.

Pewnej bardzo sympatycznej osobie, której jestem bardzo wdzięczna za pomoc... ,  upiekłam torcik. Długo myślałam jak się odwdzięczyć, tak nie zobowiązująco, tak normalnie stanęło na słodkościach. Torcik nie za duży, nie za słodki powinien być dobry jako podziękowanie. I był dobry...

tort czekoladowy

poniedziałek, 20 października 2014
Powrót marnotrawnej...

Zatęskniłam za blogiem , za pisaniem , chcę wrócić tylko czy znajdę dawne znajome blogi ?e cześć się wycofała , część zmieniła blogi ?

Czy będę miała o czym pisać , czy codzienność jaka mnie otacza będzie na tyle interesująca że ktoś tu zajrzy czy raczej będę pisać sobie a muzom ?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58